Fascynował, intrygował, zachwycał, bulwersował, prowokował, wywoływał kontrowersje. Zawsze i wszędzie wzbudzał emocje…
Nic tak nie przyciąga wzorku jak wizerunek twarzy. Nic nie ciekawi tak , jak opowieść o innym człowieku.
Portret – jeden z najstarszych, najczęściej występujących oraz najchętniej tworzonych gatunków jaki powstał w historii sztuki. Występował już w starożytności i cieszył się tam dużym zainteresowaniem. W czasach średniowiecza stracił na wartości, by w okresie renesansu wzbić się na wyżyny swej popularności, a tym samym zaistnieć jako autonomiczny, całkowicie niezależny gatunek sztuki. Narodził się on z pragnienia przedłużenia ziemskiej bytności, również z pochwały wartości, które nie zginą wraz z końcem naszej egzystencji ale zostaną przekazane na zawsze przyszłym pokoleniom.
W Polsce sztuka portretowa rozwinęła się silnie w epoce sarmackiej. Wówczas to każdy szlachcic posiadał w domu obrazy swoich przodków, które miały mówić o prestiżu danego rodu. Podobiznom możnowładców często towarzyszyły atrybuty, dzięki którym można było poznać historię ich rodu. Ogromna ilość reprezentacyjnych portretów najwyższych dostojników Kościoła, a z czasem licznej burżuazji świadczy o niezwykłej potędze portretu. Cel był jednoznacznie określony – zawrzeć w przedstawieniu portretowanego informacje o jego pasjach, dokonaniach, pozycji społecznej czy po prostu o charakterze. Czytaj dalej…



Loading...