Wenecjanki Dariusza Zejmo

Z wielką przyjemnością chcielibyśmy zaprosić wszystkich entuzjastów sztuki na wernisaż malarstwa Dariusza Żejmo, który to odbędzie się w sobotę 30 czerwca o godzinie 17.00. Artysta zaprezentuje swój najnowszy cykl zatytułowany Wenecjanki – inspirowany m.in. Klimtem i Włochami. Warto przyjść, posłuchać, porozmawiać z artystą. Wystawę będzie można oglądać w naszej galerii do 28 lipca 2012 roku.
Przedsmakiem dla tego wydarzenia niech będzie krótki wywiad z przymrużeniem oka, w którym artysta opowiada nam o swoim pierwszym kontakcie z malarstwem, zdradza czemu łączy na swoich płótnach kobiety z ptakami, oraz co Go aktualnie zajmuje.

Wenecjanki - Dariusz Żejmo

Wystawa malarstwa Dariusza Żejmo - Wenecjanki

M.M.:Czemu malarstwo?
D. Żejmo: Siedziałem w jaskini, i z braku mięsa, zacząłem coś gryzdać po ścianach, i tak mnie to zainteresowało, że już tak zostało do dziś.

M.M.: Skąd tak liczne Wenecje na płótnach?
D. Żejmo: Wenecja kojarzy się każdemu z czymś miłym, oprócz tych malkontentów, którym śmierdzi z kanałów..Ja tam wdycham Wenecję wszystkimi porami. Od wiosny do zimy.

M.M.: Dlaczego malowanym kobietom towarzyszą ptaki?
D.Żejmo: Bo ptak i kobieta dobrze ze sobą konweniują.

M.M.: Retrospektywnie. Jak zmieniło się pańskie malarstwo?
D. Żejmo: Malarstwo jest dla mnie nie stanem, tylko procesem..To podróż..Ale na pewno nie PKP.

M.M.: Od dłuższego czasu zajmuje się Pan również innymi mediami (np. fotografią). Czym jest to spowodowane?
D.Żejmo: Maluję, fotografuję, rzeźbię, projektuję lampy, kartki, książki, taka karma.

M.M.: Wykształcenie malarskie ma wpływ fotografię?
D. Żejmo: Fotografia to dokument chwili widziany oczami malarza – myself.

M.M.: Jak dziś powodzi się tradycyjnemu malarstwu?
D. Żejmo: To cud, że jeszcze ktoś tego chce – malowania..Chyba jestem cudownym dzieckiem.

M.M.: Pana upodobania malarskie…
D. Żejmo: Chlapać, chlapać i jeszcze raz chlapać.

M.M.: Co jest najważniejsze w sztuce?
D. Żejmo: Kasa

M.M.: Wyżej ceni Pan treść czy formę?
D. Żejmo: Pyta Pani o kobiety?

M.M.: Malarstwo z wyobraźni, czy z fotografii?
D. Żejmo: Tylko z wyobraźni.

M.M.: Nad czym teraz Pan pracuje?
D. Żejmo: Jak wygrać w totka nie grając…

M.M: Zatem życzę powodzenia i dziękuję za rozmowę.

Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji spotkać się z malarstwem Dariusza Żejmo, a chcielibyście wiedzieć o czym była rozmowa – zapraszamy do wirtualnej galerii prac artysty lub też do bezpośredniego smakowania obrazów w naszej galerii na Ducha Św. 1. Miłego oglądania.

Marta Maksymowicz

Dodaj komentarz