Miesięczne archiwum: Wrzesień 2011

Akwaforta, miękki werniks i akwatinta.

grafikaAkwaforta – technika, jak wspomniałam służy do przenoszenia rysunku naszej kompozycji, akwaforta odpowiedzialna jest za kreskę, jest bardzo precyzyjna, a grubości kresek regulujemy przez długość czasu trawienia. Akwafortę możemy stosować zamiennie z miękkim werniksem.

Nakładanie twardego werniksu.

Na odtłuszczoną blaszkę nakładamy równomiernie wałkiem gumowym werniks akwafortowy. Robimy to na piecyku na ciepło. Werniks jest lekko przeźroczysty. Kiedy powleczona nim płaszczyzna staje się koloru miodowego znaczy to, że warstwa substancji jest odpowiednia i zostawiamy płytkę do wyschnięcia.
Czytaj dalej

Grafika warsztatowa: od matrycy do odbitki.

Parę słów wstępu…

Warsztatowe techniki graficzne powoli odchodzą w zapomnienie, zastępuje je coraz częściej popularna dzisiaj serigrafia, a przede wszystkim druk cyfrowy. Miejsca gdzie głównie możemy spotkać się z ręczną, tradycyjną obróbką to akademie artystyczne, gdzie tworzą zarówno studenci jak i profesorowie oraz nieliczne prywatne pracownie. Problemem jest przede wszystkim właśnie sam warsztat, jako miejsce z odpowiednim sprzętem i chemikaliami, które ciężko jest zorganizować samemu. Wielkim minusem jest brak pracowni otwartych, gdzie absolwenci nie kontynuujący studiów doktoranckich mogliby mieć swobodny dostęp.

Czytaj dalej

Nagrody czekają !!!

Zapraszamy do udziału w konkursie plastycznym z nagrodami.

kategorie wiekowe:
Pierwsza – dla uczniów szkół podstawowych,

Druga – dla uczniów szkół gimnazjalnych,

Trzecia – dla uczniów szkół ponadgimnazjalnych.

Uczestnicy przygotowują prace plastyczne w dowolnej technice w formacie 50x40cm.

Temat: “Moja Mona Lisa”.
Termin składania prac – do 15 listopada 2011.

Wręczenie nagród autorom najciekawszych prac odbędzie się podczas uroczystego wernisażu wystawy zwycięskich prac w galerii Maya przy ul. Żeglarskiej 18 w grudniu 2011r.

nagrody

Czytaj dalej

Pejzaż w galerii Maya – wystawa prac Magdaleny Skrzyńskiej i Jana Rusnoka

 

O tym, że natura miewa różne oblicza wiemy bez oglądania malarskich pejzaży, ale żeby poznać oblicza  Magdaleny SkrzyńskiejJana Rusnoka zmagających się z żywiołami własnej natury warto zajrzeć do galerii Maya.  „Pejzaż prawdziwy” to wystawa konfrontująca prace obojga artystów, których połączyły wspólne poszukiwania. Ekspozycję prac malarskiego duetu można zwiedzać w Maya między 24 września, a 20 października 2011r. Prace Skrzyńskiej i Rusnoka są również do kupienia w galerii Maya.

Czytaj dalej

„Pejzaż prawdziwy” – jedna wystawa, dwie prawdy.

pejzaz_jan_rusnok

Pejzaż VI - Rusnok

dzikie_bzy

Dzikie bzy - Skrzyńska

 

 

 

 

Odwołując się do wielowiekowych tradycji malarskich dwoje artystów: Magdalena Skrzyńska i Jan Rusnok kontynuują temat pejzażu nadając mu jednocześnie świeży obraz. Odkrywają go na nowo,  przetwarzają i w jedynie sobie właściwy, subiektywny sposób przekazują w formie obrazów. Ukazana przez nich przyroda zachwyca swoją pierwotną, niezbadaną siłę. Proces twórczy w tym wypadku to sposób na przekazywanie światu subiektywnych wizji i odczuć.

 

 

 

Czytaj dalej

Dariusz Jasiczak o symbolice swoich obrazów.

Pośród zaprezentowanych w toruńskiej galerii Maya prac, wyłonić można dwa główne cykle wypełniające moje obecne poszukiwania malarskie. Pierwszy cykl nosi tytuł Nostalgie, drugi natomiast Masonica.
Nostalgie to cykl dominujący, częściej malowany i liczniejszy ilościowo. Tematycznie związany z wątkami prerafaelickimi dotyczącymi nostalgii, melancholii, przemijania, utraty, itp. Jego bohaterkami są najczęściej postacie młodych kobiet, które w asyście pewnych przedmiotów, rzeczy i zjawisk tworzą symboliczne całości. Jest to cykl bardzo subiektywny i prywatny, tworzony w zasadzie dla siebie. Najczęściej przewijające się w tych obrazach motywy to bogata roślinność, owoce, naczynia ceramiczne, architektura itp.

Pijana i gołębie

Pijana i gołębie

Przykładem tego może być obraz Pijana i gołębie, który dotyczy intymnego wątku miłości, jaką odczuwałem względem własnej matki. Oto młoda dziewczyna symbolizująca postać matki siedzi pochylona nad parującym garnkiem, w którym prawdopodobnie waży strawę (obfitość) . Otacza ją złotawe światło, szum gołębich skrzydeł i przestrzeń napełniona ciepłym złocistym światłem. Na horyzoncie widać ledwie majaczące kontury pustego miasta (przemijanie i rozstanie). Bohaterka obrazu jest łagodna, cierpliwa i cicha. Te wszystkie cechy charakteru wyraża właśnie owo złociste światło otulające postać i nadlatujące gołębie nawiązujące do symboliki Ducha Świętego z obrazów dawnych mistrzów. Czytaj dalej

Kamienne serca…

Madonna Czuwanie Andrzej Moraczewski rzeźbi od wielu lat i chociaż jest amatorem, jego prace mają to „coś”, co każe nam się zatrzymać i wejść w jego świat. Początkowo rzeźbił w glinie, potem w drewnie, obecnie często toczy walkę z … kamieniem. Tworzy rzeźby w piaskowcu, marmurze i granicie. Jest skromnym człowiekiem, pełnym pokory i cierpliwości względem natury i kolei losu, choć stale toczy swą wewnętrzną walkę. W rzeźbie poszukuje przygód, przeżyć i nowych wyzwań. Cały wolny czas poświęca kolejnym zmaganiom. Swoją walkę opisuje w jednym z wierszy pt. „Walka z kamieniem”, który ukazał się w tomiku jego wierszy, pt. „Jeśli widziałeś człowieka” wydanym w 2009r. przez wydawnictwo Nowy Świat. Wiersz zamieszczam niżej.

Swoje prace wystawiał w Warszawie, Łodzi, Łowiczu, Legionowie i kilkakrotnie w Kutnie, obecnie pojedyncze rzeźby prezentujemy w galerii Maya w Toruniu, gdzie również można je zakupić.
Prezentował przede wszystkim rzeźby z cyklu Madonny. Cykl powstał z inspiracji sztuką ludową – jej ekspresją, szczerością i kolorem. Madonny nie imitują jednak rzeźb ludowych, a tylko z nich czerpią. Są to drewniane figury, często o syntetycznych, uproszczonych ale zmysłowych, ekspresyjnych kształtach. Niektóre madonny mają mniej, inne bardziej „ludowy” charakter. Najczęściej powstają z jednego kawałka drewna misternie drążone przez rzeźbiarza. Dlatego Madonny pieczołowicie dopracowywane powstawały miesiącami . Prócz tematyki, ludowość Madonn Andrzeja Moraczewskiego przejawia się również w wielobarwnej polichromii. Często te drewniane rzeźby mają „kamienne serca”. Przy czym kamień tutaj staje się elementem symbolicznym o różnorakim znaczeniu. Ładunek emocjonalny jaki tkwi w tych rzeźbach jest niezwykle wyrazisty. Skłaniają do drążenia ich znaczenia dogłębnie, niczym rzeźbiarz, który drążył ich kształty…

Czytaj dalej